Miasto Fantastyki

banner

Kategoria: Magazyny komiksowe

Kolektyw #5

Ostatnio uświadomiłem sobie jak bardzo nie lubię recenzować wszelkiego rodzaju antologii. Często jest tak, że cała antologia wydaje się czytelnikowi dobra, tylko przez kilka komiksów w niej zawartych, ale jako całość jest po prostu nijaka. Po części tak jest z piątą odsłoną Kolektywu. Mamy tu kilka świetnych komiksów jednak, niestety, jest ich za mało i są przytłoczone tymi, które można zaliczyć do tylko dobrych lub wręcz poprawnych.

06.10.2009, Dodał: fafkoolec

O autorze:

Warszawiak, co z miejsca klasyfikuje go jako zarozumiałego i niewychowanego buca. Jego życie jak na razie jest krótkie, aczkolwiek pełne rozmaitych niespodzianek. Jego artykuły, jak twierdzą psychiatrzy, to wrota do jego własnego świata. Bo czy ktokolwiek o takim nicku byłby w pełni zdrowy psychicznie?

Widać, że „Kolektyw” stara się wejść na wyższy poziom. Umieszczenie na swoich łamach seriali obok zwykłych szortów to dobre posunięcie. Zwłaszcza, że serie zapowiadają się całkiem nieźle.

Zacznę od „Najwydestyluchniejszego” Pałki i Sztybora, bo to seria, która odwiedziła już chyba każdy zin komiksowy. Mimo, że znam tylko niektóre odcinki serii (i żadnego z nich do końca nie zrozumiałem) odsłona z kolektywu przypadła mi do gustu. Mamy tu zawiązanie nowej akcji, jakby autorzy chcieli zacząć historię od początku albo otworzyć jej nowy epizod. To dobry początek nowej serii.

Za taki uważam też pierwszy odcinek „Miski Owoców„. To komiks o grupce robaków, chcących obrabować pewnego człowieka z jego owoców. Komiks dobrze wymyślony i równie dobrze narysowany, z charakterystycznymi postaciami, wartką akcją i niesamowitymi dialogami. To coś, na co będę czekał.

Recours Z prezentowanych w kolektywie została już tylko jedna seria o której nie wspomniałem. Seria na którą czekałem. Moją ciekawość dodatkowo podsycono szortami, które ukazywały się w sieci. To Recours. Seria opowiada o przygodach dwóch zupełnie odmiennych ludzi, którzy postanowili razem założyć… kosmiczną firmę transportową. Muszę przyznać, że jak na pierwszy odcinek, to co zaprezentował duet Sienicki&Okólski prezentuje się całkiem nieźle. Akcja pędzi szybko, ale to nie przeszkadza. Czasem męczą trochę sztywne dialogi, czasem wkurza nadmierna ilość kresek na niektórych kadrach, ale ogólnie, jako całość Recours jest dobre. Z jednej strony to sporo, z drugiej tylko tyle.

Szorty były nieodłączną częścią Kolektywów. Na szczęście nie ma tu już graficznych potworków. Pozostały tylko dziwne historie i przyznaję, części z nich nie rozumiem. Wśród takich muszę wymienić „Morowe melodie„. To jest jeden z tych komiksów o których nie wiem co myśleć. Graficznie wydaje się niezły, ale nie widzę sensu w opowiadaniu takiej historii, w taki sposób. Może jest potrzebna dodatkowa wiedza do przeczytania tego komiksu? Może jest coś, o czym autor zapomniał nam powiedzieć? Może to jakaś parodia? To co przeczytałem funkcjonowałoby jako część dłuższej historii z tymi bohaterami, może nawet jej zakończenie, ale to co widzę teraz jest dla mnie nielogiczne.

Pojedynek spojrzeń Na plus wśród multum szortów zdecydowanie wybija się „Pojedynek Spojrzeń” Tomasza Grządzieli znanego też jako SpellCaster. Niebanalna historia i dobre rysunki to wszystko, czego potrzebowałem do szczęścia. Niestety, to bardzo dużo, jeżeli chodzi o całość prezentowanych w piątym Kolektywie historii.

Zupełnym zawodem była dla mnie „Królewska Gra” Sienickiego, Mazura i Wolskiego. Pomysł na krasnoludzką wersję Drużyny A był dla mnie strzałem w dziesiątkę. Niestety, sama historia i jej prowadzenie były dla mnie nie do zniesienia. Komiks wydawał mi się robiony na szybko, trochę niedokładnie i przez to sporo stracił. Akcja pędzi, dużo się dzieje… trochę za dużo jak na taką ilość stron. Pozostawia kilka otwartych wątków i gdyby nie fakt, że komiks został umieszczony wśród szortów — czekałbym na kolejną część.

Zaskoczeniem była dla mnie Katarzyna Witerscheim i jej komiks „Papi„. Przede wszystkim zaskoczył mnie dobór czcionki, która przytłoczyła cały komiks. Jednak historia w nim opowiedziana wyzwala w czytelniku lekki uśmiech. Mamy tu do czynienia z gangsterem, który, no cóż, lubi sobie pograć. W takie życiowe gry.

Jest jeszcze jeden komiks o którym nie wiem co myśleć. To „01010011 01101101 01101001 01110100 01101000” Daniela Chmielewskiego i Bartosza Szymkiewicza. To trochę inne spojrzenie na świat o którym opowiadał Matrix, na to jak doszło do zagłady ludzkości. Jednak sam komiks, a może raczej jego wykonanie, nie przypadł mi do gustu. Jest to coś na kształt ilustrowanego dialogu. Formą przypomina to trochę historie o Koziołku Matołku. Ciekawe, choć nie dla każdego.

Stoisko Dolnej Półki na MFK09 Reszta? Cóż, są zwyczajne. Nie wyróżniają się na plus, ani na minus. Są do bólu poprawne i nic więcej. Choć liczyłem na więcej dobrych komiksów nie jestem strasznie zawiedziony. W numerze znalazło się kilka dobrych pozycji i wiem, że z następnym numerem będzie lepiej. W końcu twórcy Kolektywu pokazali, że uczą się na błędach.

^

Sugestie

Twoje konto

Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestuj się! Kilka sekund i uzyskasz mase nowych funkcjonalności!

Komentarze

Komentarze do artykułu: Kolektyw #5

Blip

Tagi

Przyjaciele

Zielona Wieża Insimilion - Twierdza RPG Bractwo Cienia - Mroczna strona fantastyki Toplista stron poświęconych fantastyce GAMERAR.pl - gry PC, PS3, X360 Kroniki Fallathanu - Najlepszy MMORPG Tekstowy swtor Fable Wiedźmin 2

Copyright © 2002-2009 Miasto Fantastyki. Wszelkie prawa zastrzeżone | Kopiowanie materiałów bez zgody autorów zabronione! Design, XHTML i CSS: keithar.com, Projekt przystosował do wordpressa: fafkoolec.info.

wordpress