W Warszawie odbył się koncert jakich w Polsce mało. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników gier komputerowych oraz dobrej muzyki!
Video Games Live to seria koncertów prezentujących muzykę z gier komputerowych w aranżacji orkiestry. Na trzech dużych telebimach w towarzystwie wielu laserów i innych efektów specjalnych prezentowane są różnego rodzaju klipy z gier komputerowych. To oraz różne wydarzenia w trakcie trwania koncertu (jak choćby gra w Space Invaders przez osobę z publiczności) tworzą niesamowite widowisko znane już na całym świecie!
W tym roku wydarzył się cud i ekipa VGL przybyła do naszego małego, często pomijanego kraju. A konkretniej na warszawski Torwar w środę 18 listopada. Do swojego przedsięwzięcia zaangażowana została Polska Orkiestrą Sinfonią Iuventus oraz Chór Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Dyrygentem był pewien Szwajcar, którego imienia nie mogę sobie niestety przypomnieć ani nigdzie znaleźć. Całość zaś poprowadził twórca serii koncertowej Tommy Tallarico.
Kiedy w październiku przysłano mi bilety byłem bardzo pozytywnie nastawiony do imprezy. Niestety, mój entuzjazm mocno opadł gdy na kilka dni przed koncertem przeczytałem o “przeniesieniu” widowisk w Zabrzu i Łodzi na bliżej nieokreślony termin. Oficjalnym powodem były “usterki techniczne”, lecz patrząc na to iż organizatorzy w zamian proponowali bilety na koncert w Warszawie jasnym stało się, że zainteresowanie musiało być małe i chciano zgromadzić wszystkich chętnych na jednym koncercie. Jak potem sprawdziłem na oficjalnej stronie VGL, imprez w Zabrzu i Łodzi nie było nawet w terminarzu! Wtedy zaczęły się moje obawy co do ilości osób, które pojawią się 18 listopada na Torwarze.
To była środa. Dla mnie osobiście bardzo trudna środa ze względu na bardzo męczący dzień w szkole. Liczyłem jednak na wieczorne odstresowanie i już na kilka minut przed godziną 18 pojawiłem się pod zamkniętymi drzwiami Torwaru. Razem ze mną był mój kumpel oraz jakaś setka innych ludzi, którzy zdecydowali się przyjechać dwie godziny wcześniej na zapowiadane hucznie przez organizatorów “wydarzenie specjalne“. Według wpisu na stronie miały się odbyć konkursy (podkreślam liczbę mnogą!), których zwycięzcy mieli np. grać podczas koncertu, a ich poczynania miały być wyświetlane na telebimie. Do tego miały pojawić się również stanowiska wystawców związanych z branżą gier. Gdy kilka minut po 18 otwarto drzwi i tłum (to może zbyt duże słowo) wparował do środka okazało się, że… nic tu prawie nie ma! Przed salą było tylko ubogie stoisko z piciem i przekąskami do którego automatycznie ustawiła się kolejka, miejsce, w którym dwie niezbyt urodziwe hostessy pozwalały pograć na jakieś Nokii w Need for Speeda, stoliczek z napisem Cosplay Content (w którym nikt nie wziął udziału), sklepik z bardzo drogimi gadżetami (które mimo to nieźle się rozeszły) oraz stoisko z Guitar Hero na Playstation 2 – był to jedyny z obiecanych konkursów – zwycięzca dał popis swoich umiejętności przed publicznością, ale o tym zaraz. W tym momencie moje wątpliwości osiągnęły szczyt, ubogi w atrakcje hol świecił pustkami, a moim zajęciem na najbliższe dwie godziny stało się czekanie w długiej kolejce po najdroższą w moim życiu coca-colę. Do kasy dotarłem akurat w momencie gdy otwarto wejście na salę.
Przez ten czas przybyło całkiem dużo ludzi, lecz to i tak było mało w porównaniu z tego typu imprezami na Zachodzie. Zdałem sobie wtedy sprawę, że Polacy potrafią jedynie marudzić, że nic się nie dzieje, a gdy już ktoś zdecyduje się nas odwiedzić to pokazują mu środkowy palec. Albo że jesteśmy sknerami lub nie stać nas na bilet (wydatek ok 90-160 złotych w zależności od sektora). Lekki zastrzyk optymizmu pojawił się dopiero gdy stałem w kolejce do mojej części sali (Płyta, rząd 9, baaardzo blisko sceny) – wmawiałem sobie, że całkiem nas tu dużo i będzie bardzo fajnie. Smutek jednak powrócił kiedy wszyscy zajęli swoje miejsca i zrobiło się jakoś tak… pustawo. Boki sali świeciły pustkami i gołym okiem było widać, że niewiele osób zdecydowało się przyjść. Innym możliwym powodem była słaba reklama imprezy, sam natknąłem się chyba tylko na jakieś bannery w internecie, a tak to nic.
By umilić czas widowni, w trakcie którego orkiestra i chór zajmowały swoje miejsca, na telebimach wyświetlono nam Yuri The Only One oraz filmik, w którym kilku gości przebranych za Pacman’a oraz duszki gania się po Nowym Jorku. Jak dla mnie trafiony strzał i miłe zajęcie czasu. Kilka minut po 20 zgasły wszystkie światła i rozległ się głos zapowiadający prowadzącego. Za chwilę miało się zacząć coś co zmyło cały mój niesmak.
Gdy na scenę wkroczył Tommy Tallarico rozległy się gromkie brawa i okrzyki. Prowadzący przywitał się rozpoczął gadkę o VGL, jak miło być w Polsce i tym podobne. Wchodził przy tym wspaniale w dialog w publicznością zachęcając do okrzyków w trakcie całego koncertu i świetnej zabawy. Bardzo podobał mi się sposób w jaki poprowadził całą imprezę – żywo i z poczuciem humoru, nie przynudzał i sprawiał, że wciąż coś się działo. W drugiej części koncertu sam wziął udział przy kilku utworach wspierając orkiestrę grą na gitarze elektrycznej.
Nim koncert się rozpoczął puszczono nam również film ku pamięci M. Jackson’owi przedstawiający przerobione stare gry tak by pojawiła się w nich pikselowa postać króla popu. Zaś pierwszym “oficjalnym” utworem była kompilacja klasycznych gier z ery 8-bitowej. Gdy orkiestra została wprawiona w ruch, a lasery rozpoczęły swój taniec poczułem jak zaczynają przechodzić mnie dreszcze, które nie zniknęły do końca widowiska.
Następnie zaprezentowano klip ze wszystkich części Metal Gear Solid w trakcie którego na scenie pojawił się mężczyzna przebrany za żołnierza z charakterystycznym dla serii wykrzyknikiem nad głową, który wyskoczył gdy obok pojawiło się chodzące pudło. Żołnierz przyjrzał mu się przez chwilę i wrócił do patrolowania by pod koniec utworu opuścić scenę. Gdy muzyka ucichła, pudło wyleciało do góry, a spod niego wyłonił się prowadzący rzucający zabawnymi komentarzami w kierunku publiczności. Co chwilę dało się słyszeć śmiechy, krzyki i oklaski. Gdy Tommy zniknął za kulisami na telebimie pojawił się Kratos i logo God of War. Podczas tego utworu po raz pierwszy popis dał chór. Wielokrotnie słuchałem soundtracków z gier jednak nigdy nie powodowały one u mnie takich wrażeń.
Ciąg dalszy trwał podobnie, zaprezentowano wiele kultowych gier, zarówno starszych jak i nowszych. W pierwszej części spektaklu ciekawym wydarzeniem, była sytuacja gdy wybrana osoba z publiczności (niestety, gołym okiem dało się zobaczyć, że jest podstawiona) grała na telebimie w Space Invaders przy akompaniamencie orkiestry. Do strzelania otrzymała specjalny przycisk, a statkiem sterowała biegając na lewo i prawo sceny (gracz został ubrany w specjalną koszulkę kompatybilną z grą). Śmiałek radził sobie dzielnie, lecz zabrakło mu kilku sekund (miał dwie minuty) by zestrzelić wszystkie wrogie statki.
Po półtorej godziny prowadzący zaprosił wszystkich na 20 minutową przerwę zapowiadając przy tym występ zwycięzcy w Guitar Hero. Miał duży problem z wymówieniem jego nazwiska czym wprawił w śmiech znaczną część widowni. Jak się potem okazało, zwycięzca nazywał się Piotr Maciążek. W trakcie przerwy spektaklu na telebimie wyświetlane było klimatyczne “Loading Video Games Live part 2″ i pasek stanu ładowania.
Kolejnym wydarzeniem w trakcie przedstawienia był popis umiejętności pewnego niewidomego Japończyka, który potrafił zagrać na fortepianie motyw z każdej gry. Na dowód tego to publiczność krzyczała nazwy gier, których miał zagrać, a on posłusznie wprawiał wszystkich w osłupienie. Jako osoba bardzo młoda nigdy jeszcze w moim krótkim życiu nie widziałem by ktoś tak szybko machał palcami i do tego jeszcze trafiał w odpowiednie klawisze tworząc w ten sposób wspaniałą muzykę. Muszę przyznać, że wielki szacunek dla niego. Japończyk pojawił się na scenie kilkukrotnie.
W drugiej części zaprezentowano klip z nigdzie wcześniej nie pokazywanymi filmami z nadchodzącego Starcraft’a 2, oszałamiający utwór związany z World of Warcraft, Castlevanię, Halo (w trakcie którego na scenie pojawił się Master Chief), prezentację zdjęć osób przebranych za postaci z gier (Cosplay) oraz wiele, wiele więcej. Łącznie około 20 klipów. W trakcie tego miał występ zwycięzca konkursu w Guitar Hero. Tommy obiecał mu, że jeżeli na trudnym poziomie wywinie wynik ponad 15 tysięcy to dostanie torbę pełną gadżetów. Dla Piotra nie było to problemem i ustanowił o wiele większy rekord. Była to kolejna osoba, która zachwyciła mnie tego wieczora, od razu było widać, że spędził wiele godzin nad tą grą i doprowadził swoje umiejętności w niej do wielkiej precyzji. A propose świetnej komunikacji prowadzącego z publicznością był event przed wyświetleniem klipu z Mario, w trakcie którego Tommy skutecznie zachęcił widownię do wspólnego zanucenia popularnego na całym świecie motywu z tej właśnie gry. Efekt był zadziwiający i niezwykle zabawny. Szczególnie pierwsze próby kiedy były problemy ze zgraniem się. Jednak za którymś razem wreszcie się udało i po sali rozległo się donośne “tumtumtutmtum” (czy jakoś tak ^^).
Widowisko zakończyło się po wielominutowej owacji na stojąco około godziny 22:40. Zaraz po koncercie była możliwość porozmawiania z twórcami VGL oraz zebrania od nich autografów. Sam niestety musiałem opuścić już Torwar i z głową pełną wrażeń udać się do domu. Show, w którym wziąłem udział pozwoliło zapomnieć mi o niesmaku związanym z “wydarzeniem specjalnym” oraz małą frekwencją. Jeżeli Tommy ze swoją ekipą postanowią wrócić do Polski za rok to z pewnością przyjdę na ich zapierający dech w piersiach występ, w trakcie którego każdy mógł się przekonać, że gry video to nie jedynie zabawa dla dzieci.
PS: Tutaj możecie obejrzeć dwa filmiki z koncertu przedstawiające World of Warcraft oraz Starcraft II
Jak ja żałuje… że mnie tam nie było.
Listopad 22, 2009 o godzinie 20:45Wyczuwam nutkę sarkazmu ;>
Listopad 22, 2009 o godzinie 22:02Avatar Bioware Blizzard Capcom Diablo III Dolna Półka Dragon Age EA Fabryka Słów Falkon Film Kolektyw Konkurs Kratos Lucas Arts Marvel Comics Mass Effect 2 Opowiadanie PC Playstation 3 Poniedziałkowe animacje Porytkon Rycerz Janek StarCraft II Star Wars Star Wars: The Force Unleashed trailer Ubisoft Valve xbox360
WP Cumulus Flash tag cloud by Roy Tanck requires Flash Player 9 or better.
Copyright © 2002-2009 Miasto Fantastyki. Wszelkie prawa zastrzeżone | Kopiowanie materiałów bez zgody autorów zabronione! Design, XHTML i CSS: keithar.com, Projekt przystosował do wordpressa: fafkoolec.info.