Miasto Fantastyki

banner

Kategoria: Recenzje książek

Błękitnokrwiści

Ostatnimi czasy, coraz częściej możemy spotkać się z różnymi wariacjami na temat wampirów. Ostatnio triumfy wśród młodzieży święci seria Stepheny Meyer o pięknym, błyszczącym w świetle słońca Edwardzie i nastoletniej Belli. Czy seria Melissy De La Cruz, która rozpoczyna książka „Błękitnokrwiści” ma szansę zdetronizować „Zmierzch” lub dorównać mu popularnością? Całkiem możliwe.

08.03.2010, Dodał: Dr.Agon

O autorze:

Dr.Agon Jam jest uczeń Liceum Ogólnokształcącego, recenzent, poszukiwacz nowych znajomości, niedoszły literat. Bij mnie i tłucz, a ja i tak wstanę i ostatkiem sił będę tańczył, będę śpiewał, aby wiedzieli, że niczego się nie boję... Fan muzyki, filmów, książek, ładnych, romantycznych kobiet, mangi, anime, steampunku, gier komputerowych, serialu "How I Met Your Mother"... Fan wielu rzeczy.

„Błękitnokrwiści” to zaczątek nowej serii z wampirami i nastolatkami, z miłością i akcją. Główną bohaterką jest Schuyler Van Allen, piętnastoletnia uczennica renomowanego i elitarnego liceum Duchesne. Uczy się tam latorośl śmietanki towarzyskiej Nowego Jorku, córki senatorów, synowie prezesów dużych firm, ludzi, którzy trzymają w garści połowę miasta. Schuyler to cicha, spokojna dziewczyna, niepasująca do schematu rozwydrzonych nastolatek, buszujących po drogich salonach i butikach. Van Allen woli ubierać się w zupełnie nie stylowe ciuchy, ma swój styl i ma gdzieś, co o niej myślą inni. Ma za to dwóch zaufanych przyjaciół, Dylana i Olivera, z którymi się prawie nie rozstaje. Pewnego dnia, jedna z uczennic ginie w jednym z znanych klubów. Wersja oficjalna: przedawkowanie. Nieoficjalnie jednak, Schuyler dowiaduje się, że młoda Aggie została pozbawiona krwi. Co więcej, Schuyler zaczyna poznawać tajemnice swojej rodziny, oraz najsilniejszych osób w mieście. Na dodatek, wplątani są w to jej najlepsi przyjaciele. Oraz najpopularniejszy chłopak w szkole, Jack Force, który z nieznanych powodów zaczyna fascynować Schuyler.

Okładka ksiązki zalana jest wprost hasłami, zwiastującymi całkowite wręcz odejście od znanej konwencji. „Zapomnij o trumnie. Hrabia Dracula jest passe!”. Prawda, występujące w książce wampiry to praktycznie lustrzane odbicie tych, znanych z starych powieści czy filmów. Nie mają światłowstrętu, nie lubią czosnku z powodu jego zapachu a moda święcona nie robi na nich żadnego wrażenia. Nie stronią również od ludzi, chociaż dalej piją ludzką krew. Wszystko jest wytłumaczone, lecz dawki informacji są trochę za duże, czytelnik czuje się zagubiony pod natłokiem opisów wampirów. Co więcej, można powiedzieć, że „za mało jest wampirów w wampirach”. O nich samych oficjalnie dowiadujemy się w połowie książki, wcześniej napotykając na kilka wzmianek. To za mało. Wątek wampiryczny został przytłoczony przez obyczajowe motywy, jak imprezy, romanse i przemyślenia bohaterów.

Nie tylko wampiry są tutaj wyidealizowane. Również nastolatki występujące w „Błękitnokrwistych” to chodzące cuda Matki Natury. Wszyscy są piękni, utalentowani, brzydkie kaczątko okazuje się być pięknym łabędziem. Jest to trochę mdłe. Dodatkowo, większość opisów np. wyglądu są pełne marek i nazwisk, z których znam tylko Chanel i Tiffany. No cóż, ale to są wyższe sfery, marzenie każdej nastolatki.

Prawdopodobnie dlatego książka się świetnie sprzedaje. Prosty język, piękne postacie, nie nachalny wątek miłosny, to składniki książki dla nastolatek. Bo przecież która nastolatka nie marzy o życiu w świetle fleszy, o bogactwie i przepychu? 10 Marca seria dopiero startuje w Polsce, za oceanem wyszedł już czwarty tom. Komu można polecić „Błękitnokrwistych”? Na pewno każdej fance „Zmierzchu” oraz miłośniczkom powieści dla nastolatków. Jest to zapewne bardziej godna uwagi pozycja, od książek, gdzie wampiry błyszczą na słońcu.

^

Sugestie

Twoje konto

Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestuj się! Kilka sekund i uzyskasz mase nowych funkcjonalności!

Komentarze

Komentarze do artykułu: Błękitnokrwiści
  1. lula

    W podobnej konwencji, aczkolwiek bardziej w wampirzym stylu jest seria Richelle Mead – teraz czytam „w szponach mrozu”.Zdecydowanie bardziej mi odpowiada jeśli postacie w takich książkach jednak mają ten zew natury.

  2. „nie nachalny” pisze się razem(?) :P
    „Bo przecież która nastolatka nie marzy o życiu w świetle fleszy”
    Znam przynajmniej jedną taką. ;)
    „za oceanem wyszedł już czwarty tom”
    Tak. I to było w marcu. Doprawdy, przeraziłam się, gdy Admin wspomniał o recenzjach kolejnych tomiszczy. Prawdopodobnie mogłabym o całej reszcie powiedzieć to samo, co o części pierwszej. Wolę jednak nie sprawdzać.
    „oraz miłośniczkom powieści dla nastolatków”
    Nie obrażaj nastolatków. ;) A przynajmniej nie porównuj pani Melissy do Makuszyńskiego. ;)

    Ta książka to porażka. (uzasadnienie w mojej recenzji na Kawerna.pl)

  3. Osobiście trzymam się z daleka od takich książek. Szkoda mi czasu i w ogóle. Po prostu nie jestem targetem.

Musisz być zalogowany aby móc komentować.

Blip

Tagi

Przyjaciele

Zielona Wieża Insimilion - Twierdza RPG Bractwo Cienia - Mroczna strona fantastyki Toplista stron poświęconych fantastyce GAMERAR.pl - gry PC, PS3, X360 Kroniki Fallathanu - Najlepszy MMORPG Tekstowy swtor Fable Wiedźmin 2

Copyright © 2002-2009 Miasto Fantastyki. Wszelkie prawa zastrzeżone | Kopiowanie materiałów bez zgody autorów zabronione! Design, XHTML i CSS: keithar.com, Projekt przystosował do wordpressa: fafkoolec.info.

wordpress