Miasto Fantastyki

banner

Kategoria: Inne systemy RPG, RPG

Robotica RPG

Muszę przyznać, że pojawienie się Robotica RPG dość mnie zaskoczyło. Podczas długich godzin spędzanych na przemierzaniu internetu nigdy nie rzuciła mi się w oczy wiadomość o nowym polskim rpg. Tak więc kiedy przyszedł do mnie podręcznik nie spodziewałem się po systemie dosłownie niczego.

22.08.2010, Dodał: Soulreaver

O autorze:

Soulreaver Typowy miłośnik książek, rpg, mangi, anime i plaszówek. Cola, chipsy i świece na sesji to standard. Do tego muzyka od metalu symfonicznego, poprzez polski rock, kończąc na neofolku. Asertywny do granic wytrzymałości (innych rzecz jasna). Obalający tradycje, oraz niszczący umysłową niewinność. Rocznik 91, zamieszkały w Tychach.

Zacznijmy jednak od początku. Pierwsze co przyszło mi na myśl po zobaczeniu (zapakowanego jeszcze) podręcznika to: „O mój boże, co to za kobyła?”. O tak, Robotica to ponad trzysta stron A4 w twardej oprawie. Po rozpakowaniu książki, od razu rzuciła się na mnie ilustracja okładkowa przedstawiająca dość pokaźnego robota. Myślę sobie: „Aha, kolejne postapo!”, jednak nie zniechęcam się i przez kilka następnych dni nie istnieję dla świata realnego.

Rozpocznę trochę niestandardowo bo od oceny samego wydania podręcznika. Jak już wspominałem, przypomina on rozmiarowo I ed Warhammera. Twarda okładka od razu zaplusowała u mnie, jako że nie toleruję podręczników głównych w innej oprawie (dodatki mogę już przeboleć). Na pewno przedłuży to żywotność książki o kilka(naście) lat, niż w przypadku wydania miękkiego, a te kilkaset gram jakoś można przeżyć. Strony podręcznika są jednocześnie szyte i klejone do luźno już pozostawionego paska. Co to oznacza? O ile pojedyncze strony nie powinny nigdy zacząć wypadać, to pewnego razu może nam zostać w ręku sama okładka. Środek podręcznika nie spodobał mi się już tak bardzo, ale o tym zaraz. Strony mamy wydrukowane kolorowe na papierze kredowym, trudno to ocenić, jedni zawsze na niego narzekają, ale mi tam nigdy wydanie Monastyru ani DnD nie przeszkadzało.
Przejdę teraz do największej, według mnie, wady podręcznika. O ile na samym początku znaleźć można spis treści z podanymi stronami, to niestety na krawędziach stron nie znajdują się nazwy rozdziałów. Od razu wiedziałem, że za każdym razem gdy będzie trzeba czegoś szukać, niezbędny będzie powrót do spisu treści, lub własne notatki. Są jeszcze dziwne sposoby rozkładu tekstu, a mianowicie brak wcięć. Co jak co, ale mi się to nie podoba. Są też inne perełki, takie jak brak odstępu pomiędzy słowami w niektórych wersach, lub zdublowany tekst (ctrl+V trzeba umieć używać), ale na szczęście występują one tylko kilkakrotnie na cały podręcznik. Przyjrzyjmy się teraz… nie jeszcze jedna sprawa!
Do podręcznika jest bowiem dodana płyta z bardzo ciekawą zawartością. Po pierwsze soundtrack do sesji! Oj tak, nie musimy już szukać w internecie (ja tego nie napisałem) odpowiednich tracków, żeby zbudować klimat na sesji. Wydaje mi się, że są to utwory stworzone w jednym z kreatorów dźwięków, ale i tak brzmią całkiem dobrze. Cały soundtrack ma chyba około godziny długości, więc nie jest źle. Co więcej, mamy karty postaci w formacie .pdf, wszystkie których możemy potrzebować podczas gry (postaci, bazy, technologi, itd.), zarówno w jakości autorskiej jak i ekonomicznej. Wyliczając dalej, znajdziemy tam krótki filmik pokazujący sposób wypełnienia jednej z tabel, co jak się później dowiedziałem jest bardzo w grze istotne. Ale teraz najlepsze… otóż na płycie możemy też znaleźć w formacie .pdf cały podręcznik! Widać, że dla autora/wydawcy ważniejsi byli gracze, niż bezsensowna walka z piractwem. A wiadomo, czasami lubimy po prostu skopiować sobie jakieś zasady i wydrukować, żeby nie taszczyć ze sobą całego podręcznika. Z mojej strony jest to genialny pomysł i mam nadzieję, że inne wydawnictwa (ukłon w stronę Portalu), wyciągną z tego odpowiednie wnioski.
Wspomnieć należałoby jeszcze o grafikach z podręcznika. Tu niestety jest różnie, mamy zarówno pełny render, jak i standardowe ilustracje, przy czym według mnie rendery wypadły fatalnie

Tak więc przejdę teraz do samego settingu.

„Trwa apokalipsa, a na Ziemi panuje stale narastający chaos!”

Ogólna koncepcja świata przestawia się jak następuje. Świat został praktycznie całkowicie zniszczony, pozostają w nim jedynie oazy względnej cywilizacji. Rasa ludzka tak naprawdę nie istnieje już na planecie, zastąpiona została przez różnego rodzaju twory swojego pędu technologicznego. Cały czas walczą one między sobą i przeciwko resztom wielkich korporacji technologicznych.
Fajnie co nie?
Teraz mały łyk historii, żebyśmy wiedzieli co się tak naprawdę dzieje. Otóż ludzie osiągnęli ogromny postęp w informatyce, cybernetyce i robotyce. Tworzono armie posłusznych klonów, mających służyć jako siła robocza, przeprowadzano pełną cybernetyzację osób, stworzono idealną sztuczną inteligencję. Jednak cena tego postępu była zaprawdę ogromna, ludzie tracili swoją różnorodność, stawali się powoli niewolnikami wielkich korporacji, jednak w końcu padło nawet środowisko. I wtedy bogaci uciekli z Ziemi, zabierając ze sobą pracowników zadłużonych nawet na 30 następnych pokoleń. Jednak korporacje nie zamierzały zostawić po sobie bałaganu. Znacie powiedzenie, że pokój jest tak zagracony, że można tam tylko wrzucić granat i zamknąć drzwi? I tak właśnie się stało. System DESTRO rozpoczął eksterminację każdej świadomości (biologicznej, bądź syntetycznej) jaką napotkał.
I właśnie w takim świecie przyszło nam żyć. Jak wcześniej wspominałem ludzie już nie istnieją, wszyscy zmutowali w jakimś stopniu tracąc swoje człowieczeństwo. Jeżeli spotkasz kogoś, kto wygląda na zdrowego człowieka, będzie to prawdopodobnie klon wyzwolony ze służby korporacji, lub dopracowany cyborg. Natknąć można się też, na roboty świadome swojego istnienia, lub humanoidalne androidy służące za fachowców. Jednak apokalipsa stworzyła coś jeszcze – Hiperistoty będące świadomą energią, mogące kontrolować pobliską elektronikę. To właśnie mini przyjdzie nam grać w tym zniszczonym świecie. Dołączyć możemy do jednego z wielu ugrupowań i kultów, które powstały w chaosie.

Tworzenie postaci nie wydaje się zbyt trudne. Na każdym kroku jesteśmy informowani co właśnie robimy i jaki wpływ ma to na rozgrywkę, oczywiście z podanymi przykładami. Mamy tutaj wcześniej wymienione rasy, dość specyficzne profesje, takie jak np. speeder, utracjusz, lub zwykły fighter. Mamy nawet profil psychologiczny tworzony na zasadzie wykresu, mający nam pomóc odgrywać postać. Umiejętności są określane przez naszą formę(rasę), rolę(profesję, tutaj mamy już wybór), oraz małe zabiegi zmieniające. Ciekawym pomysłem jest wprowadzenie całkowicie odmiennych zdolności w rolach, co dodatkowo sprawia że nasz fighter naprawdę będzie żołnierzem przyszłości(bo np. lepiej znosi cybernetykę).

Testowanie umiejętności odbywa się na zasadzie rzutu xk10, gdzie x to poziom umiejętności. Wynik 1-5 to porażka, a 6-10 sukces na kości. Jeżeli ilość sukcesów jest większa, lub równa od poziomu trudności to zdajemy test i liczymy przebicia, czyli sukcesy które pozostały nam wolne. Ładne i proste. Możemy również użyć specjalnych k10 dających 2 sukcesy przeciążając się(robiąc coś ponad nasz granice fizyczne), lub korzystając ze specjalnych narzędzi.

Do użytku otrzymaliśmy również możliwość montowania na sobie cybernetyki, która zmniejsza jednak nasze człowieczeństwo (u mutantów, klonów i cyborgów) lub zwiększa prawdopodobieństwo zwarcia (wszelkie roboty). Choćby tego było mało, możemy przemierzać świat oglądając jego cyfrową wersję, lub dodać do niej nasz program.

Walka również nie została potraktowana po macoszemu, mamy tutaj specjalne postawy i taktyki, które pozwolą nam(albo i nie) pokonać każdego kto stanie na naszej drodze.

Coraz częściej spotykamy się w rpg ze zjawiskiem, gdy gracze mają możliwość aktywnego tworzenia fabuły, tak samo jest tutaj – gracze mogą stworzyć jakieś wydarzenie(lub cokolwiek), jeżeli uda im się to kupić od mistrza gry. Zapytacie się za co kupić coś takiego? Otóż za PDSukcesu, które otrzymać możemy między innymi za ciekawą kreację bohatera, jak i właściwe odgrywanie. Niby nic nowego, ale w końcu mogą nam się przysłużyć na coś innego niż tylko rozwój bohatera.

Powoli kończąc koncert życzeń pozostaje mi wspomnieć jeszcze o dwóch rzeczach. Po pierwsze o całkowicie zilustrowanym bestiariuszu, który na pewno spodoba się każdemu MG (ale na pewnie graczom już nie tak bardzo). Ostatnią ciekawostką jest możliwość tworzenia własnej broni! Już widzę jak wszystkim crafterom zapaliły się oczka.

Trzeba by to teraz wszystko zebrać razem.

Robotica jest systemem trudnym, zarówno dla graczy i MG. Uważam że nie każdy zdoła przetrawić klimat z pogranicza szaleństwa, zagłady i akcji. Zdecydowanie polecałbym granie z osobą, która już zna ten system. Również ilość reguł może na początku przytłaczać, ale na szczęście nie trzeba ich poznać wszystkich od razu. Samo wydanie wypada całkiem spoko, chociaż jeszcze jedna korekta stworzyłaby w tym temacie ideał. Większość rozwiązań można już chyba było spotkać wcześniej, jednak nie zmienia to faktu, że Robotica ma w sobie to coś. Osobiście jestem przychylny (chociaż nie bezgranicznie) temu systemowi i mam nadzieję, że uda mu się wrzucić swoje 3 grosze do worka polskich rpg.

^

Sugestie

Twoje konto

Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestuj się! Kilka sekund i uzyskasz mase nowych funkcjonalności!

Komentarze

Komentarze do artykułu: Robotica RPG

Musisz być zalogowany aby móc komentować.

Blip

Tagi

Przyjaciele

Zielona Wieża Insimilion - Twierdza RPG Bractwo Cienia - Mroczna strona fantastyki Toplista stron poświęconych fantastyce GAMERAR.pl - gry PC, PS3, X360 Kroniki Fallathanu - Najlepszy MMORPG Tekstowy swtor Fable Wiedźmin 2

Copyright © 2002-2009 Miasto Fantastyki. Wszelkie prawa zastrzeżone | Kopiowanie materiałów bez zgody autorów zabronione! Design, XHTML i CSS: keithar.com, Projekt przystosował do wordpressa: fafkoolec.info.

wordpress