Miasto Fantastyki

banner

Kategoria: Magazyny komiksowe

Kolektyw #7

Magazyn Kolektyw powraca z nowym, już siódmym numerem. Ciężko jest opisać ten magazyn jako całość, komiksy w nim przedstawione są niesamowicie różne. Na dziewięćdziesięciu sześciu stronach komiksu po raz kolejny pojawiają się serie jak i krótkie formy, wszystko łączy jeden temat — siedem. Obecny numer to dla mnie kilka zaskoczeń. Pozytywnych, oczywiście.

29.09.2010, Dodał: fafkoolec

O autorze:

Warszawiak, co z miejsca klasyfikuje go jako zarozumiałego i niewychowanego buca. Jego życie jak na razie jest krótkie, aczkolwiek pełne rozmaitych niespodzianek. Jego artykuły, jak twierdzą psychiatrzy, to wrota do jego własnego świata. Bo czy ktokolwiek o takim nicku byłby w pełni zdrowy psychicznie?

Jednym z największych, które zmieniło moje całe pojęcie o serii Najwydestyluchniejszy jest fakt, że może ona zmierzać w jakimś kierunku! Komiks Sztybora i Pałki to już weteran najróżniejszych zinów i historia której kompletnie nie byłem w stanie zrozumieć. Wraz z przeniesieniem jej całkowicie na łamy Kolektywu miał się rozpocząć dla niej nowy rozdział. Jednak numer piąty i szósty prezentowały zupełnie, przynajmniej na mój obecny stan wiedzy o tej serii, niezwiązane ze sobą szorty. W obecnym numerze autorzy powrócili do bloku z numeru piątego i zaczęło się robić ciekawie. A ja zacząłem czekać na więcej.

Jednak nie tylko ta seria nabrała tempa. Na statku kosmicznym recours nie dzieje się dobrze, drużyna A.K. trafiła do więzienia, a robaki powróciły do poszukiwania owoców – tym razem w teleturnieju.

Siódmy numer to również kilka objawień. Moją szczególną uwagę przyciągnął komiks Małgorzaty Szymańskiej – ciekawie narysowana, trzymająca w napięciu i w gruncie rzeczy zabawna historia. Z chęcią zobaczyłbym komiks tej autorki w następnym numerze.

Podobne odczucia mam w wypadku komiksu Siedem stóp duetu Garstkowiak/Kowalski, choć tu jedna postać do złudzenia przypomina mi te z komiksów Huberto Ramosa. To historia o grabarzu i wampirze z nawiązaniem do wielkiej sztuki w pierwszym kadrze.

Ciekawą historię przedstawił również duet Bogacz/Romek. Ich komiks, opierający się na pomyśle z czarnym kotem spełniającym siedem życzeń, to dobrze narysowana i śmieszna historia.

Konrad Okoński, kolektywowy wyjadacz, zaskoczył mnie swoim komiksem Jeszcze jeden. Świeżością stylu oraz umiejętnością poprowadzenia historii bez słów, na samych emocjach. To zdecydowanie jego najlepszy komiks w historii magazynu.

Po odłożeniu magazynu byłem zadowolony. Może to przez komiks Wehikuł czasu autorstwa Tomasza Pastuszki umieszczony pod koniec, który jest świetnym przykładem (od nagłówka po ostatni kadr) na to jak można komiksem i jego formą się bawić, a może to przez fakt, że nowy Kolektyw to kolejny udany numer. Kupując go można być pewnym, że w środku znajdzie się coś dla siebie. To zbiór dwudziestu trzech dobrych komiksów. Żałuję tylko, że od dwóch numerów z tyłu okładki brakuje zwyczajowego paska. Z drugiej strony, tym razem dzięki temu nic nie zasłania wspaniałego projektu Igora Wolskiego.

^

Sugestie

Twoje konto

Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestuj się! Kilka sekund i uzyskasz mase nowych funkcjonalności!

Komentarze

Komentarze do artykułu: Kolektyw #7

Musisz być zalogowany aby móc komentować.

Blip

Tagi

Przyjaciele

Zielona Wieża Insimilion - Twierdza RPG Bractwo Cienia - Mroczna strona fantastyki Toplista stron poświęconych fantastyce GAMERAR.pl - gry PC, PS3, X360 Kroniki Fallathanu - Najlepszy MMORPG Tekstowy swtor Fable Wiedźmin 2

Copyright © 2002-2009 Miasto Fantastyki. Wszelkie prawa zastrzeżone | Kopiowanie materiałów bez zgody autorów zabronione! Design, XHTML i CSS: keithar.com, Projekt przystosował do wordpressa: fafkoolec.info.

wordpress