Magazyn Kolektyw powraca z nowym, już siódmym numerem. Ciężko jest opisać ten magazyn jako całość, komiksy w nim przedstawione są niesamowicie różne. Na dziewięćdziesięciu sześciu stronach komiksu po raz kolejny pojawiają się serie jak i krótkie formy, wszystko łączy jeden temat — siedem. Obecny numer to dla mnie kilka zaskoczeń. Pozytywnych, oczywiście.
Jednym z największych, które zmieniło moje całe pojęcie o serii Najwydestyluchniejszy jest fakt, że może ona zmierzać w jakimś kierunku! Komiks Sztybora i Pałki to już weteran najróżniejszych zinów i historia której kompletnie nie byłem w stanie zrozumieć. Wraz z przeniesieniem jej całkowicie na łamy Kolektywu miał się rozpocząć dla niej nowy rozdział. Jednak numer piąty i szósty prezentowały zupełnie, przynajmniej na mój obecny stan wiedzy o tej serii, niezwiązane ze sobą szorty. W obecnym numerze autorzy powrócili do bloku z numeru piątego i zaczęło się robić ciekawie. A ja zacząłem czekać na więcej.
Jednak nie tylko ta seria nabrała tempa. Na statku kosmicznym recours nie dzieje się dobrze, drużyna A.K. trafiła do więzienia, a robaki powróciły do poszukiwania owoców – tym razem w teleturnieju.

Siódmy numer to również kilka objawień. Moją szczególną uwagę przyciągnął komiks Małgorzaty Szymańskiej – ciekawie narysowana, trzymająca w napięciu i w gruncie rzeczy zabawna historia. Z chęcią zobaczyłbym komiks tej autorki w następnym numerze.
Podobne odczucia mam w wypadku komiksu Siedem stóp duetu Garstkowiak/Kowalski, choć tu jedna postać do złudzenia przypomina mi te z komiksów Huberto Ramosa. To historia o grabarzu i wampirze z nawiązaniem do wielkiej sztuki w pierwszym kadrze.
Ciekawą historię przedstawił również duet Bogacz/Romek. Ich komiks, opierający się na pomyśle z czarnym kotem spełniającym siedem życzeń, to dobrze narysowana i śmieszna historia.
Konrad Okoński, kolektywowy wyjadacz, zaskoczył mnie swoim komiksem Jeszcze jeden. Świeżością stylu oraz umiejętnością poprowadzenia historii bez słów, na samych emocjach. To zdecydowanie jego najlepszy komiks w historii magazynu.

Po odłożeniu magazynu byłem zadowolony. Może to przez komiks Wehikuł czasu autorstwa Tomasza Pastuszki umieszczony pod koniec, który jest świetnym przykładem (od nagłówka po ostatni kadr) na to jak można komiksem i jego formą się bawić, a może to przez fakt, że nowy Kolektyw to kolejny udany numer. Kupując go można być pewnym, że w środku znajdzie się coś dla siebie. To zbiór dwudziestu trzech dobrych komiksów. Żałuję tylko, że od dwóch numerów z tyłu okładki brakuje zwyczajowego paska. Z drugiej strony, tym razem dzięki temu nic nie zasłania wspaniałego projektu Igora Wolskiego.
Musisz być zalogowany aby móc komentować.
Anime Avatar Bioware Blizzard Dolna Półka Fabryka Słów Falkon Film Film na poniedziałek Gry Kolektyw Komiks Konkurs Konwenty Książki Lucas Arts Marvel Comics MMORPG PC Piątkowy Flashbang Playstation 3 Porytkon RPG Star Wars Trailer Ubisoft Valve Warszawa Wydawnictwo Portal xbox360
WP Cumulus Flash tag cloud by Roy Tanck and Luke Morton requires Flash Player 9 or better.
Copyright © 2002-2009 Miasto Fantastyki. Wszelkie prawa zastrzeżone | Kopiowanie materiałów bez zgody autorów zabronione! Design, XHTML i CSS: keithar.com, Projekt przystosował do wordpressa: fafkoolec.info.