<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Miasto Fantastyki &#187; Dr.Agon</title>
	<atom:link href="http://www.miastofantastyki.pl/author/dr-agon/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.miastofantastyki.pl</link>
	<description>Serwis fantasy.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Sep 2010 23:00:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Rayman powraca! W 2D!</title>
		<link>http://www.miastofantastyki.pl/2010/06/15/rayman-powraca-w-2d/</link>
		<comments>http://www.miastofantastyki.pl/2010/06/15/rayman-powraca-w-2d/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Jun 2010 09:45:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dr.Agon</dc:creator>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[E3]]></category>
		<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[Trailer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miastofantastyki.pl/?p=8848</guid>
		<description><![CDATA[Targi E3 w pełni, studia zalewają nas zwiastunami i teaserami, rozdają konsole i cuda na patyku. W tym gąszczu atrakcji jedna przykuła uwagę Miasa Fantastyki. Otóż Michael Ancel ze studia Ubisoft tworzy kolejną część przygód Raymana. &#8222;Rayman Origins&#8221; będzie platformówką 2D, do kupienia na XBLA i PSN.  Miejmy nadzieję, że gra trafi również na PC. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Targi E3 w pełni, studia zalewają nas zwiastunami i teaserami, rozdają konsole i cuda na patyku. W tym gąszczu atrakcji jedna przykuła uwagę Miasa Fantastyki. Otóż Michael Ancel ze studia Ubisoft tworzy kolejną część przygód Raymana. &#8222;<strong>Rayman Origins</strong>&#8221; będzie platformówką 2D, do kupienia na XBLA i PSN.  Miejmy nadzieję, że gra trafi również na PC. Poniżej trailer.<span id="more-8848"></span></p>
<p><img src="http://www.miastofantastyki.pl/wp-content/uploads/2010/06/rayman.jpg" alt="" title="rayman" width="290" height="140" class="alignnone size-full wp-image-8856" style="display:none" /><object width="610" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/YOjDQybFGws&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/YOjDQybFGws&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="610" height="385"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miastofantastyki.pl/2010/06/15/rayman-powraca-w-2d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawda</title>
		<link>http://www.miastofantastyki.pl/2010/06/04/prawda/</link>
		<comments>http://www.miastofantastyki.pl/2010/06/04/prawda/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Jun 2010 21:38:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dr.Agon</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje książek]]></category>
		<category><![CDATA[Terry Pratchett]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miastofantastyki.pl/?p=8694</guid>
		<description><![CDATA[Ponownie zagłębiłem się w fantastyczny, pełen humor Świat Dysku, by tym razem przyjrzeć się powstawaniu pierwszej w Ankh-Morpork gazecie, a dokładnie azecie.Pozycją głównego bohatera, Pratchett objął młodego Williama de Worde mężczyznę z szacownego i bogatego rodu, który z powodu pewnych różnic w poglądach postanowił żyć na własną rękę w cudownym, śmierdzącym, bogatym i niebezpiecznym mieście [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ponownie zagłębiłem się w fantastyczny, pełen humor Świat Dysku, by tym razem przyjrzeć się powstawaniu pierwszej w Ankh-Morpork gazecie, a dokładnie azecie.Pozycją głównego bohatera, Pratchett objął młodego Williama de Worde mężczyznę z szacownego i bogatego rodu, który z powodu pewnych różnic w poglądach postanowił żyć na własną rękę w cudownym, śmierdzącym, bogatym i niebezpiecznym mieście Ankh-Morpork.</p>
<p><span id="more-8694"></span></p>
<p>Pratchett nie byłby sobą, gdyby w książce nie zawarł kilku na równi interesujacych wątków. Mamy historię azety &#8222;Prawdy&#8221;, spisek z pewną ważną osobistością, a po ulicach miasta kroczy duet przypominający cyngli z Pulp Fiction. Pratchett jako temat satyry objął więc nie tylko wolność prasy, ale również konkurencję rynkową i zorganizowaną (na swój sposób) przestępczość. Wszystko ujęte zostało w ciekawej stylistyce, przypominającej czarne kryminały, pokazując mroczną twarz największego miasta Dysku. Piotr Cholewa ponownie dał radę perfekcyjnie tłumacząc wszelkie gry słowne, dzięki czemu czytelnik płynnie zapoznaje się z historią. Warto zauważyć, że niektóre postacie zostały ukazane trochę  inaczej niż w innych częściach. Przykładowo, komendant Vimes staje się aparatem władzy służącym cenzurze prasy (na stwierdzenie Worda &#8222;My nic złego nie robimy&#8221; Vimes odpowiada &#8222;Ja o tym decyduję&#8221;). Przyjemnie jest zobaczyć znane persony w innym świetle.</p>
<p>Świat Dysku to koło młyńskie, a zwykłe tematy jak prasa, poczta czy podróżowanie działają na nie jak woda, powodując że powstają kolejne książki ku uciesze czytelników. &#8222;Prawda&#8221; to naprawdę dobra książka (z świetną okładką Josha Kirbiego), szczególnie jeśli ktoś gustuje w rozgryzaniu zagadek kryminalnych, niekonwencjonalnych kształtach warzyw oraz naśmiewaniu się z różnych nowinek technologicznych. Mnóstwo świetnych nawiązań i cytatów sprawi, że nie raz uśmiechniecie się do siebie. I na pewno w kolejnych książkach się to nie zmieni.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miastofantastyki.pl/2010/06/04/prawda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bioshock 2</title>
		<link>http://www.miastofantastyki.pl/2010/03/12/bioshock-2/</link>
		<comments>http://www.miastofantastyki.pl/2010/03/12/bioshock-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Mar 2010 09:20:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dr.Agon</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje gier]]></category>
		<category><![CDATA[Bioshock 2]]></category>
		<category><![CDATA[Gry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miastofantastyki.pl/?p=7536</guid>
		<description><![CDATA[Od czasu wydania pierwszej części minęło sporo czasu. Rapture powoli ginęło w moich wspomnieniach, pojedynki z Big Daddy wyblakły, a słynne &#8222;Would you kindly&#8221; stawało się echem przeszłości. Więc gdy dostałem sequel tej gry, zastanawiałem się czy owe wspomnienia odżyją. Gdy tylko ujrzałem panoramę Rapture wszystko momentalnie stało się jasne. Wspomnienia powróciły a ja jeszcze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od czasu wydania pierwszej części minęło sporo czasu. Rapture powoli ginęło w moich wspomnieniach, pojedynki z Big Daddy wyblakły, a słynne &#8222;Would you kindly&#8221; stawało się echem przeszłości. Więc gdy dostałem sequel tej gry, zastanawiałem się czy owe wspomnienia odżyją. Gdy tylko ujrzałem panoramę Rapture wszystko momentalnie stało się jasne. Wspomnienia powróciły a ja jeszcze raz musiałem zmierzyć się z antyutopią Andrew Rayana.</p>
<p><span id="more-7536"></span></p>
<p>Bioshock 2 przynosi gracza do Rapture sprzed wydarzeń części pierwszej. Tym razem wcielamy się w prototyp Big Daddy&#8217;ego. Historię otwiera świetna, szokująca scenka, gdzie okazuje się, że nasza postać&#8230;ginie. Budzimy się jednak w roku 1969 z zadaniem odnalezienia winowajczyni naszej śmierci, Sofii Lamb oraz wyniesienia się z Rapture. Okazuje się jednak, że to nie będzie takie proste. Na szczęście, tak jak w pierwszej części duchowo wspierał nas Atlas, tak w sequelu pomaga nam Augustus Sinclair, businessman i swego czasu szycha w Rapture. Sofia Lamb, która objęła władzę w Rapture po śmierci Rayana, nie pozwoli Delcie, głównemu bohaterowi, tak łatwo uciec z miasta. Fabularnie, Bioshock 2 wydaje się być słabszy od jedynki, jednak posiada swoje mocne momenty. Dla mnie końcowa animacja w grze, bieg do batyskafu po zalaniu pomieszczenia wodą dorównuje, jeśli nawet nie przebija słynnej scenie z &#8222;Would you kindly&#8221;. Tak samo jak w jedynce, tak i tutaj, zakończenie gry zależy od wyborów gracza, dobre zakończenie otrzymujemy gdy ratujemy wszystkie Little Sisters, neutralne i złe, gdy pozyskamy ADAM z jednej lub więcej dziewczynek.</p>
<p><a href="http://www.miastofantastyki.pl/wp-content/uploads/2010/03/bioshock-2.jpg"><img src="http://www.miastofantastyki.pl/wp-content/uploads/2010/03/bioshock-2-300x179.jpg" alt="" title="Bioshock 2" width="300" height="179" class="alignnone size-medium wp-image-7545" /></a>Jako pierwszy Big Daddy, gracz ma możliwość poznania Rapture z zupełnie innej strony. Teraz to on musi opiekować się Little Sister, pomagać jej w zbieraniu ADAM, za który kupuje się nowe plazmidy i toniki. Te pozostały bez zmian. W plazmidach możemy znaleźć aktywne umiejętności, jak miotanie płomieniami czy telekineza, natomiast toniki to umiejętności pasywne, polepszają nasze zdolności, jest ich również sporo więcej. Co więcej, plazmidy można ulepszać, dzięki czemu nasze zdolności bojowe po pewnym czasie są piorunujące. W przeciwieństwie do pierwszej części, tutaj możemy korzystać z plazmidów i broni w tym samym czasie!</p>
<p>Oręż się zmienił. Oprócz wiertła, które jest flagową bronią Big Daddy&#8217;ego, do dyspozycji mamy również Riot Gun, wystrzeliwujące śmiercionośne nity, karabiny maszynowe, wyrzutnie harpunów oraz granatnik. Każda broń ma 3 typy amunicji, zależne od wybranej broni. Niektóre mają amunicję przeciwpiechotną, przebijającą i specjalną, niektóre bronie mogą zastawiać pułapki. Dzięki tej różnorodności środków zniszczenia, gra oferuje wiele strategii przechodzenia poszczególnych poziomów. Można się skradać, zastawiać pułapki jak i wydać z siebie okrzyk berserka i rzucić się między przeciwników, miotając płomienie i zasypując ich gradem pocisków. Należy jednak pamiętać, ze amunicji potrafi być jak na lekarstwo.</p>
<p>No ale na nic się zdaje broń, gdy przeciwników nie ma. Na szczęście w Rapture jest ich i to wiele. Począwszy od starych, dobrych Splicerów, po Big Daddy i Big Sister. Ta ostatnia, to dorosła Little Sister, która stała się żołnierzem na usługach Lamb. Są nieobliczalnie, diabelsko szybkie i niebezpieczne. Na szczęście, ogłaszają swoje nadejście głośnymi piskami, dzięki czemu można się przygotować na ich nadejście.</p>
<p><a href="http://www.miastofantastyki.pl/wp-content/uploads/2010/03/bioshock2.jpg"><img src="http://www.miastofantastyki.pl/wp-content/uploads/2010/03/bioshock2-300x151.jpg" alt="" title="bioshock2" width="300" height="151" class="alignnone size-medium wp-image-7546" /></a>Teraz przejdźmy do elementów audiowizualnych. Bioshock 2 na tym polu daje sobie znakomicie radę. Sugestywne, zapierające dech w piersiach lokacje, przygnębiające lecz zachwycające. Wszystko jest dopracowane, efekty wybuchów jak i tekstury. Niestety, by w pełni móc cieszyć się swoistym &#8222;brzydkim pięknem&#8221; Rapture należy posiadać dobry sprzęt (mój C2D 1,8 gHz, 2gb ram i 256 ram na grafice utrzymało grę na średnich detalach).  Zarówno muzyka jak i dźwięki otoczenia są niesamowite. Podkład muzyczny pasuje do tego, co dzieje się na ekranie, raz słyszymy spokojne utwory, raz wydaje się, że struna skrzypiec zaraz pęknie od nagłej, szybkiej gry. Dodatkowo, możemy usłyszeć normalne utwory z lat 30 i 50 XX wieku. Dźwięki dopieszczają dzieżki klimat panujący w mieście. Gdy przechodzimy pod nieszczelnym sufitem z którego kapie woda, słyszymy jak krople uderzają o hełm Delty. Coś niesamowitego, mała rzecz a cieszy.</p>
<p>Kolejną zmianą zastosowaną w Bioshock 2 jest tryb multiplayer, którego niestety nie udało mi się przetestować. 11 marca wyszedł DLC do gry, który dodatkowo wzbogaca ten tryb. Sinclair Solutions Test Pack zwiększa maksymalny poziom rangi z 40 na 50, dodaje 20 nowych map,  dwie nowe postacie oraz 3 ulepszenie do broni. Warto więc również, po ukończeniu trybu Single Player pograć przez internet.</p>
<p>Bioshock 2 to bardzo dobra gra, która utrzymała i utwardziła poziom pierwszej części duchowego następcy System Shocka. Gracz czuje się zaszczuty i zewsząd otoczony niebezpieczeństwem. Rapture powala ciężkim klimatem na kolana i długo nie pozwala wstać. Dobro i zło przeplatają się ze sobą a gracz ma jedno zadanie: przeżyć i uciec z podwodnej antyutopii.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miastofantastyki.pl/2010/03/12/bioshock-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Błękitnokrwiści</title>
		<link>http://www.miastofantastyki.pl/2010/03/08/blekitnokrwisci/</link>
		<comments>http://www.miastofantastyki.pl/2010/03/08/blekitnokrwisci/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 15:00:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dr.Agon</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje książek]]></category>
		<category><![CDATA[Błekitnokrwiści]]></category>
		<category><![CDATA[Ksiazka]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miastofantastyki.pl/?p=7507</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnimi czasy, coraz częściej możemy spotkać się z różnymi wariacjami na temat wampirów. Ostatnio triumfy wśród młodzieży święci seria Stepheny Meyer o pięknym, błyszczącym w świetle słońca Edwardzie i nastoletniej Belli. Czy seria Melissy De La Cruz, która rozpoczyna książka &#8222;Błękitnokrwiści&#8221; ma szansę zdetronizować &#8222;Zmierzch&#8221; lub dorównać mu popularnością? Całkiem możliwe. „Błękitnokrwiści” to zaczątek nowej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnimi czasy, coraz częściej możemy spotkać się z różnymi wariacjami na temat wampirów. Ostatnio triumfy wśród młodzieży święci seria Stepheny Meyer o pięknym, błyszczącym w świetle słońca Edwardzie i nastoletniej Belli. Czy seria Melissy De La Cruz, która rozpoczyna książka &#8222;Błękitnokrwiści&#8221; ma szansę zdetronizować &#8222;Zmierzch&#8221; lub dorównać mu popularnością? Całkiem możliwe.<span id="more-7507"></span></p>
<p>„Błękitnokrwiści” to zaczątek nowej serii z wampirami i nastolatkami, z miłością i akcją. Główną bohaterką jest Schuyler Van Allen, piętnastoletnia uczennica renomowanego i elitarnego liceum Duchesne. Uczy się tam latorośl śmietanki towarzyskiej Nowego Jorku, córki senatorów, synowie prezesów dużych firm, ludzi, którzy trzymają w garści połowę miasta. Schuyler to cicha, spokojna dziewczyna, niepasująca do schematu rozwydrzonych nastolatek, buszujących po drogich salonach i butikach. Van Allen woli ubierać się w zupełnie nie stylowe ciuchy, ma swój styl i ma gdzieś, co o niej myślą inni. Ma za to dwóch zaufanych przyjaciół, Dylana i Olivera, z którymi się prawie nie rozstaje. Pewnego dnia, jedna z uczennic ginie w jednym z znanych klubów. Wersja oficjalna: przedawkowanie. Nieoficjalnie jednak, Schuyler dowiaduje się, że młoda Aggie została pozbawiona krwi. Co więcej, Schuyler zaczyna poznawać tajemnice swojej rodziny, oraz najsilniejszych osób w mieście. Na dodatek, wplątani są w to jej najlepsi przyjaciele. Oraz najpopularniejszy chłopak w szkole, Jack Force, który z nieznanych powodów zaczyna fascynować Schuyler.</p>
<p><img src="http://www.miastofantastyki.pl/wp-content/uploads/2010/01/Blekitnokrwisci-202x300.jpg" alt="" title="Błekitnokrwiści" width="202" height="300" class="alignnone size-medium wp-image-6632" />Okładka ksiązki zalana jest wprost hasłami, zwiastującymi całkowite wręcz odejście od znanej konwencji. „Zapomnij o trumnie. Hrabia Dracula jest passe!”. Prawda, występujące w książce wampiry to praktycznie lustrzane odbicie tych, znanych z starych powieści czy filmów. Nie mają światłowstrętu, nie lubią czosnku z powodu jego zapachu a moda święcona nie robi na nich żadnego wrażenia. Nie stronią również od ludzi, chociaż dalej piją ludzką krew. Wszystko jest wytłumaczone, lecz dawki informacji są trochę za duże, czytelnik czuje się zagubiony pod natłokiem opisów wampirów. Co więcej, można powiedzieć, że „za mało jest wampirów w wampirach”. O nich samych oficjalnie dowiadujemy się w połowie książki, wcześniej napotykając na kilka wzmianek. To za mało. Wątek wampiryczny został przytłoczony przez obyczajowe motywy, jak imprezy, romanse i przemyślenia bohaterów. </p>
<p>Nie tylko wampiry są tutaj wyidealizowane. Również nastolatki występujące w „Błękitnokrwistych” to chodzące cuda Matki Natury. Wszyscy są piękni, utalentowani, brzydkie kaczątko okazuje się być pięknym łabędziem. Jest to trochę mdłe. Dodatkowo, większość opisów np. wyglądu są pełne marek i nazwisk, z których znam tylko Chanel i Tiffany. No cóż, ale to są wyższe sfery, marzenie każdej nastolatki.</p>
<p>Prawdopodobnie dlatego książka się świetnie sprzedaje. Prosty język, piękne postacie, nie nachalny wątek miłosny, to składniki książki dla nastolatek. Bo przecież która nastolatka nie marzy o życiu w świetle fleszy, o bogactwie i przepychu? 10 Marca seria dopiero startuje w Polsce, za oceanem wyszedł już czwarty tom. Komu można polecić „Błękitnokrwistych”? Na pewno każdej fance „Zmierzchu” oraz miłośniczkom powieści dla nastolatków. Jest to zapewne bardziej godna uwagi pozycja, od książek, gdzie wampiry błyszczą na słońcu. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miastofantastyki.pl/2010/03/08/blekitnokrwisci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wiedźmikołaj</title>
		<link>http://www.miastofantastyki.pl/2010/03/01/wiedzmikolaj/</link>
		<comments>http://www.miastofantastyki.pl/2010/03/01/wiedzmikolaj/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Mar 2010 21:07:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dr.Agon</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje książek]]></category>
		<category><![CDATA[Ksiazka]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Terry Pratchett]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miastofantastyki.pl/?p=7440</guid>
		<description><![CDATA[Pratchett potrafi przeinaczyć praktycznie wszystko, co jest nam znane i wykorzystać to na swoja korzyść. W oryginalny sposób naśmiewał się z turystyki (Kolor magii), mechanizmów władzy (Straż! Straż!) czy nawet życia doczesnego (Kosiarz). Tym razem skupia się na świecie Bożego Narodzenia oraz wierzeniach ludzi. W Ankh-Morpork nastało wesołe święto Strzeżenia Wiedźm (z ang. Hogswatchnight), podczas [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pratchett potrafi przeinaczyć praktycznie wszystko, co jest nam znane i wykorzystać to na swoja korzyść. W oryginalny sposób naśmiewał się z turystyki (Kolor magii), mechanizmów władzy (Straż! Straż!) czy nawet życia doczesnego (Kosiarz). Tym razem skupia się na świecie Bożego Narodzenia oraz wierzeniach ludzi.</p>
<p><span id="more-7440"></span></p>
<p>W Ankh-Morpork nastało wesołe święto Strzeżenia Wiedźm (z ang. Hogswatchnight), podczas którego wszyscy wyczekują pojawienia się Wiedźmikołaja, antropomorficznej personifikacji, która roznosi prezenty. W głównych rolach, Terry Pratchett obsadził Śmierć, jego wnuczkę Susan oraz skrytobójcę Herbatkę. Ważną rolę grają również znani już z tomu „Kosiarz” Audytorzy, którzy wynajmują wspomnianego skrytobójcę w celu zlikwidowania Wiedźmikołaja. Co więcej, pan Herbatka ma plan aby również wyeliminować takie postacie jak Wróżkę Zębuszkę, Duchociastną Kaczkę oraz… Śmierć. Sam Śmierć postanawia tego jednego dnia wcielić się w brakującego Wiedźmikołaja, wprowadzając przy tym pewien zamęt na całym Dysku.</p>
<p><img src="http://www.miastofantastyki.pl/wp-content/uploads/2010/03/a914c5e3152235f8ade1b26c4a041334-206x300.jpg" alt="" title="Wiedźmikołaj" width="206" height="300" class="alignnone size-medium wp-image-7451" />Terry Pratchett ponownie pod przykrywką filozoficznych rozważań, dawkuje wyśmienitą porcję humoru. Warto zauważyć, że „Wiedźmikołaj” to bardzo spójna i konsekwentna powieść. Składa się z wielu, początkowo luźno powiązanych ze sobą wątków, które z czasem zacieśniają się, tworząc świetny obraz wydarzeń, rozgrywających się podczas Strzeżenia Wiedźm. Mnogość wątków potrafi momentami odbijać się na dynamice narracji, lecz są to krótkie, pojedyncze momenty.</p>
<p>Autor świetnie przedstawił również świat dziecięcej wyobraźni. Któż z nas nie wierzył w potwora czającego się w pod łóżkiem lub w ducha ukrytego w szafie? Susan, pracująca jako niania, musi radzić sobie i z takimi problemami, głównie za pomocą pogrzebacza. Gdy Susan trafia do dziecięcego świata Wróżki Zębuszki, zauważa, że martwe osoby po prostu znikają, tak jakby w świecie dzieci nie było miejsca na śmierć. Czytelnik zauważa natomiast, że znikające ciała trafiają po chwili na ulice miasta, świata dorosłych.</p>
<p>Jednak na samym wyśmiewaniu świąt Pratchett nie kończy. W utworze pojawia się znana z „Muzyki duszy” i „Ciekawych czasów” zasilana magią maszyna obliczeniowa HEX. Tym razem jednak HEX jest o wiele bardziej rozbudowany i rozwinięty, co więcej, magowie zauważają w konstrukcji maszyny elementy, których sami nie instalowali. Pratchett w ten sposób przestrzega przed niekontrolowanym rozwojem techniki. Autor nawiązuje również do klasyki bajek, jego wizja „Dziewczynki z zapałkami”, gdzie Śmierć ofiaruje dziecku drugą szansę jako prezent na Strzeżenie Wiedźm sprawia, że można poczuć delikatną dotyk magii, niezależnie od pory roku za oknem.</p>
<p>„Wiedźmikołaj” nie jest książką złożona z samych gagów. Jest to raczej humorystyczna opowieść o mentalności i naturze ludzkiej. Niestety, nie jest to opowieść od której można zacząć znajomość z Światem Dysku. Za dużo tu elementów z poprzednich części, ich zrozumienie i pojęcie może przynieść czytelnikowi nieznającemu świata pewne trudności. Dla tych, którzy są już zaznajomieni z Ankh-Morpork i jego mieszkańcami, polecam tę pozycję.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miastofantastyki.pl/2010/03/01/wiedzmikolaj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piekło Pocztowe</title>
		<link>http://www.miastofantastyki.pl/2010/02/27/pieklo-pocztowe/</link>
		<comments>http://www.miastofantastyki.pl/2010/02/27/pieklo-pocztowe/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Feb 2010 15:22:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dr.Agon</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje książek]]></category>
		<category><![CDATA[Ksiazka]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Terry Pratchett]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.miastofantastyki.pl/?p=7396</guid>
		<description><![CDATA[„Piekło Pocztowe” Terry’ego Pratchetta otwiera nowy cykl, którego bohaterem jest Moist von Lipwig. Pierwsze pojawienie się Moista jest dosyć oryginalne, gdyż został on skazany na śmierć i czeka na powieszenie. Moist jest mistrzem fałszerstwa, królem oszustów i kanciarzy, jednak w pewnym momencie dobra passa się od niego odwróciła, natomiast on sam został skazany pod nazwiskiem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Piekło Pocztowe” Terry’ego Pratchetta otwiera nowy cykl, którego bohaterem jest Moist von Lipwig. Pierwsze pojawienie się Moista jest dosyć oryginalne, gdyż został on skazany na śmierć i czeka na powieszenie. Moist jest mistrzem fałszerstwa, królem oszustów i kanciarzy, jednak w pewnym momencie dobra passa się od niego odwróciła, natomiast on sam został skazany pod nazwiskiem Alberta Spanglera, jednego ze swoich alter ego. Po wykonaniu wyroku okazuje się, że Moist jest cały i zdrowy. Co więcej, Lord Vetinari ma dla niego ciekawą ofertę, bo przecież Vetinari jest znany z tego, że nie pozbawia ludzi wolności wyboru. Oferuje objęcie stanowiska poczmistrza w urzędzie pocztowym Ankh-Morpork. Ewentualnie von Lipwig może wyjść z gabinetu i cała sprawa pójdzie w zapomnienie.<span id="more-7396"></span></p>
<p>Nie trudno się domyśleć, że Most wybrał pierwszą opcję, dzięki czemu mamy możliwość poznania wielu nowych, ciekawych postaci, zaznajomienia się z historią urzędu pocztowego oraz z polityką sekarową. Sir Terry Pratchett pokazuje, że z każda kolejną powieścią osiąga coś więcej, niż poziom mistrzowski. Momentami czuć zapach leżących kilkanaście lat listów. Proporcje między humorem i powagą są zachowane, bohaterowie nieszablonowi. Mamy młodszego stażem, lecz starszego wiekiem listonosza Groata, Stanleya &#8211; fanatyka szpilek oraz Adorę Dearheart pracownicę Powiernictwa Golemów, szefostwo Wielkiego Pnia. Każda postać jest ważna dla fabuły, jednak nie przysłaniają one osoby von Lipwiga.</p>
<p><img src="http://www.miastofantastyki.pl/wp-content/uploads/2010/02/pp2-210x300.jpg" alt="" title="Piekło Pocztowe" width="210" height="300" class="alignnone size-medium wp-image-7400" />Tym razem, Pratchett wziął sobie na celownik machinacje finansowe, gry polityczne, pocztę, filatelistykę oraz komunikację. Możemy zaobserwować swoistą wojnę między spółką sekarową a urzędem pocztowym. Rywalizacja rośnie z każdym dniem, szczególnie, że sekary okazują się być kolosem na glinianych nogach, a poczta ponownie staje się popularna. Most wykorzystuje swoje umiejętności oszusta i kanciarza w słusznej sprawie. Koniec tego „wyścigu” jest zaskakujący, autor kilkukrotnie wprowadza zwroty akcji, a czytelnik obgryza paznokcie i czuje jak tętno mu przyspiesza. Jest to chyba jedna z najbardziej dynamicznych książek Pratchetta. Co więcej, jest to chyba pierwsza książka z serii, w której pojawiają się takie słowa jak „gówno” czy „dziwka”. Z jednej strony, dla czytelników oczywisty jest fakt, że postacie to osoby dorosłe, z drugiej –- osobom przyzwyczajonym do stylu Pratchetta może to lekko przeszkadzać.</p>
<p>Warto jeszcze zwrócić uwagę na wynalazek, jakim są sekary. Jest to swoista parodia telegrafu i Internetu. Wiadomości wysyłane przez sekary wprowadzane są przez jedną wieżę, po czym, za pomocą sygnałów świetlnych przekazywane kolejnym wieżom. Operatorzy seraków posługują się językiem niezrozumiałym dla kogokolwiek z wyjątkiem ich samych, niczym doświadczeni programiści. Ukazana jest również agresywna polityka zarządu Wielkiego Pnia, starają się zarobić jak najwięcej przy jak najmniejszych kosztach. Jednak taka polityka źle odbija się na infrastrukturze seraków, dzięki czemu poczta Lipwiga zyskuje na popularności.</p>
<p>Moist von Lipwig pojawia się jeszcze w książce „Świat finansjery”, do której obecnie się przymierzam. Mam nadzieję, że seria utrzyma swoją tendencję do zaskakiwania czytelnika, a losy Moista będą równie interesujące co w „Piekle Pocztowym”. Pratchett ma to do siebie, że potrafi wywołać uśmiech na twarzy u czytelnika jednym zdaniem lub jedną sytuacją. Oby tego nie zabrakło w kolejnych książkach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.miastofantastyki.pl/2010/02/27/pieklo-pocztowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
